Jachtem do Primostenu
Primosten to przyjemne, chociaż małe miasteczko w Chorwacji, znajdujące się o ‘dzień drogi’ od Sukosanu, skąd większość z nas załatwia czartery w Chorwacji. Ten dzień musi być dość długi i wietrzny, aby w dało się w jego trakcie przepłynąć tę drogę, ale jest to jak najbardziej do zrobienia przy pewnej dozie dobrej woli.
Primosten leży w małej zatoczce, nieco na północ od Rogoźnicy. Można rozróżnić dwie drogi podejścia - od południa - od strony Rogoźnicy, oraz z kierunków od zachodu do północy. Drugie rozwiązanie nie wymaga komentarza, natomiast przy podejściu od południa, zwłaszcza w nocy, uwrażliwiam na zielone światło, którego nie ma ani na spotkanych przeze mnie wydaniach map papierowych, ani w CMAP w GPS-ploterach, ani w popularnej locji ‘777 portów i zatok’. Jest to zielone światło błyskowe o okresie 2 lub 3 sekund (przy najbliższej wizycie w tamtych rejonach zweryfikuję to dokładnie) i oznacza wejście do przesmyku prowadzącego do mariny Kremik. Płynąc od południa zostawiamy je po prawej stronie i płyniemy tak, aby po lewej stronie pozostawić światło czerwone, oznaczające płyciznę.
Niezależnie od sposobu podejścia, w pewnym momencie dopływamy do zatoczki. Po jej zachodniej stronie znajduje się kamienista plaża - jest płytko - jachty żaglowe nie powinny podpływać zbyt blisko do brzegu. W zatoczce są dwa czerwone światła błyskowe - jedno o okresie 3s będzie po prawej, drugie o okresie 5s po lewej. Światło po prawej znajduje się w najbardziej na wschód wysuniętym końcu portu, a światło 5s znajduje się na końcu mola, za którym jest port miejski.
Tags: PAP