Posts tagged: wynik

Projekty domów drewnianych

Zajęcie zawodowe jako projektant domów zaczęłam bardzo dawno temu. Od zawsze reasumując pasjonowały mnie takie sprawy. Nie było chyba takiej chwili gdy nie chciałabym czegoś urządzać, projektować, rysować, przestawiać. Pamiętam też dokładnie konkurs, w którym wzięłam udział i mogłam spełnić swoje plany. Chodziło o projekty domów drewnianych. Należało przygotować go z szaloną dokładnością i sumiennością. Nie wahałam się ani chwili, bo wiedziałam, że może to być sprostanie moich marzeń a wręcz strzałka w stronę ich wypełnienia. Nagrodą bowiem było stypendium dwuletnie do Włoch, gdzie pod okiem sławnych włoskich architektów uczyłabym się prawdziwej sztuki i architektury. I traf sprawił, że stworzyłam te nieszczęsne projekty domów jednorodzinnych i dostarczyłam je na konkurs. Przyznam skrycie, że mało kto na mnie stawiał. Rodzice zamiast mnie wspomagać mówili mi, że rzucam się z motyką na słońce a znajomi sugerowali, że jest to konkurs o randze światowej tak więc moje szanse są znikome. Aż tu nagle nastąpił dzień wyników. Konkurs miał na celu wyłonić dwanaście najlepszych projektów domów. Na galę rozdania zaproszono mnie na piśmie, ale oczywiście nie było mowy w tym piśmie, że wygrałam. Była tylko data, miejsce i prośba o stawienie się na miejscu, bo po rozdaniu można spotkać się z wybitnymi architektami oraz obejrzeć specjalistyczną [galerię prac|wystawę} przyszykowaną na tą okazję. Stwierdziłam, że nic nie stracę jeśli tam pojadę, ale wiedziałam, że moje notowania są znikome. Gdy ogłaszali wyniki miałam przyspieszone tętno. Wyczytali mnie na siódmej pozycji i poczułam, że serce podeszło mi do gardła.

Related posts

Kolory ścian we wnętrzach

Kolory w pomieszczeniach mają rozstrzygające znaczenie dla naszego nastroju, ale nie zapominajmy też o naszych upodobaniach i obowiązującej tendencji. Kolory mają swoje właściwości, mogą pobudzać lub uspokajać, mobilizować sprzyjać koncentracji. Używając barw możemy zmieniać wnętrze - wydzielać różne strefy. Możemy także zmieniać optycznie pomieszczenia - zwężać lub podwyższać. Te wyniki uzyskane barwami można wzmacniać dobrym oświetlenim. Bierzmy pod uwagę, że kolory we wnętrzach to nie tylko kolory ścian, ale rownież kanap, sztor, dywanów, ozdób.

Kolory jasne, bardziej pastelowe odbijają światło i nadają wnętrzom poczucia, że są większe i bardziej przestronne. Ciemniejsze, bardziej nasycone kolory pochłaniają więcej światła i w gorszym świetle wydają się ciemniejsze, ale dobre światło naturalne wydobywa ich ukryte piękno. Harmonijnie z zasadą stosowania kolorów w pomieszczeniach – w korytarzach musimy używać ciepłe i jaskrawe kolory ścian. W salonie lepiej sprawdzają się stonowane brązy. Można ponadto wprowadzić jeden intensywniejszy kolor. W kuchni używamy kolor czerwony lub barwę żółtą, zasadniczo unikając kolory z gamy niebieskich. Sypialnia pomalowana w kolorze niebieskim stanie się niewątpliwie dobrym pomysłem, gdyż niebieski kolor tonuje nastroje i rozluźnia.

Related posts

Finamo o walutach: Dolar najniżej od prawie roku

Po przejściowych kłopotach związanych z deficytem budżetowym nasza waluta znów pnie się w górę. Wczoraj za dolara płacono przez chwilę mniej niż 2,8 złotych.

Nie można było się spodziewać innego zachowania złotego niż wzrosty, po tym jak WIG20 zyskał wczoraj ponad 2 procent. Nasza waluta zyskuje jednak przede wszystkim dzięki słabemu dolarowi, który w ostatnim czasie wykazuje więcej przesłanek do trwalszych spadków niż wzrostów.

Kurs EUR/USD - podobnie jak amerykańskie indeksy - pomału, ale systematycznie pnie się w górę. I podobnie jak w przypadku S&P500 zastanawia fakt, że w przeciągu ostatni kilkunastu sesji dolar jedynie dwa razy okazał się lepszy od euro. Z drugiej strony takie są prawidła wybicia się z trendu bocznego - inwestorzy kupują wspólną walutę, bo ta dała im taki sygnał. Napełnianie portfeli może trochę potrwać.

Taka sytuacja jest jak najbardziej korzystna dla złotego. Na szczęście inwestorzy zagraniczni w sprawie deficytu chyba się już trochę uspokoili i nasza waluta znów płynęła wczoraj na jednej łódce z euro.

Najbardziej optymistycznie wygląda to na parze USD/PLN, która wczoraj dotarła nawet do poziomu 2,79 złotych. Jednak bez analogicznych sygnałów na kursie EUR/PLN, czyli przebicia poziomu 4,06 zł, o kontynuacji trendu nie może być mowy. Dotychczas każde zbliżenie się do tego wsparcia skutkowało dosyć szybkim odbiciem się pary walutowej w górę, czyli spadkiem złotego.

Mimo dobrych wyników giełd zagranicznych i wczorajszego wzrostu na WIG20 w najbliższych dniach nie widzę przesłanek, aby aż taki optymizm zagościł na rodzimym rynku walutowym.

Paweł Satalecki, Analityk Finamo

Related posts

WordPress Themes