Posts tagged: kredyt

Zaczynam budowę domu

Domy są niewyobrażalnie kuszące, gdyż nasza swoboda nie jest w zasadzie ograniczona. Jednak budowa domu to ogromny ciężar i obowiązek. W dzisiejszych czasach coraz więcej ludzi decyduje się na jednorodzinny dom przede wszystkim z uwagi na swobodę, jaką ma możliwość nam on dać. Przed jej rozpoczęciem powinniśmy zdać sobie sprawę z tego czy udźwigniemy finansowanie, gdyż prawdziwa radość z mieszkania ma możliwość być wówczas, gdy będziemy w stanie w nim zamieszkać. Lokale mieszkalne są na dzień obecny bajecznie popularne przede wszystkim poprzez dotacje rządowe do kredytów oraz dodatkowo brak comiesięcznych czynszów, które nie dobijają naszego budżetu.

Dlatego w chwili obecnej coraz w znaczącej liczbie sytuacji rozważamy możliwość wybudowania lokalu mieszkalnego, który będzie nie tylko spokojną przystanią dla całej rodziny, ale również będzie dawał poczucie bezpieczeństwa, którego nam w życiu brakuje. Budowa domu to decyzja na całe nasze życie i dlatego musisz wyselekcjonować projekt, który będzie spełniał wszelkie nasze nadzieja i z którego zawsze będziemy dumni. Wyselekcjonowanie odpowiednich dodatków i wykończenie wnętrz umożliwi nam na genialny wypoczynek i poczucie bezpieczeństwa. Nasz lokal mieszkalny będzie naszym azylem.

Related posts

Giełda samochodowych okazji

Dzisiaj rano zwróciłeś uwagę na to, że sąsiedzi mają nowy samochód i o mało co szlag Cię nie trafił. Z jakiego banku oni mają na to forsę, i dodatkowo swoje poprzednie auto tak szybko sprzedał. Stwierdziłeś, że Ty też możesz, więc szybciutko ruszyłeś się rozglądać za nowym samochodem. Twoje nowe auto musi być lepszej marki niż samochód sąsiada. Ruszyłeś objeżdżać dilerów nowych aut, a w nich szybko stało się jasne, że kupno nowego samochodu to nie jest takie proste. Nowe samochody są drogie, a autko, które jest z wyższego segmentu od samochodu sąsiada jest nawet bardzo drogie. Krucjata u kolejnych dilerów nowych aut utwierdziła Cię w przekonaniu, że niestety nie dasz rady. Na nowe auto stać Cię będzie wyłącznie po uzyskaniu sporego kredytu. Ponadto żaden dealer nie chciał w rozliczeniu Twojego starego auta, no może oprócz jednego, który proponował bardzo niską cenę. Sprawdziłeś to w internecie i nagle wówczas skierowałeś uwagę na serwisy ogłoszeniowe.

Dobre auta w interesującym Cię modelu i roczniku miały dość wysoką cenę, w końcu BMW to uznana marka, auto giełda roi się od takich samochodów. Jeśli tak, to podjąłeś decyzję o poszukaniu nowszego rocznika marki Mazda, skoro na ten z salonu Cię nie stać. Oferty zaskoczyły Cię w sensie pozytywnym. Przekonałeś się, że w wersji online giełda samochodowa to całkiem przyjemne narzędzie. Nie było tak późno, więc szybko wykonałeś kilka fotek swojego samochodu i wystawiłeś je w serwisie ogłoszeniowym, a za chwilę w następnych moto giełdach. Zajęło to trochę czasu, ale lepiej żeby Twoje ogłoszenie dotarło do większej liczby potencjalnych nabywców. Następnie zacząłeś szukać auta dla siebie. Wysłałeś wiadomość do czterech ogłoszeniodawców w pobliżu twojego miasteczka. Oczekujesz na odpowiedzi, a jutro być może czeka Cię dużo oglądania.

Related posts

Chcemy budować domy dla bliskich

Domy są fantastycznie nęcące, gdyż nasza swoboda nie jest niczym ograniczona. Natomiast budowa domu to ogromny ciężar i odpowiedzialność. W dzisiejszych czasach coraz większa liczba osób decyduje się na jednorodzinny domek głównie z uwagi na dowolność, jaką ma możliwość nam on zaoferować. Przed rozpoczęciem budowy powinniśmy zdać sobie sprawę z tego czy podołamy finansowanie, gdyż prawdziwa przyjemność z mieszkania może być wtedy, gdy będziemy w stanie w nim zamieszkać. Lokale są obecnie bajecznie popularne głównie przez dopłaty rządowe do kredytów , a dodatkowo brak comiesięcznych czynszów, które nie obciążają naszych finansów. Dlatego aktualnie coraz w większości rozważamy sposobność wybudowania mieszkania, który będzie nie tylko spokojną przystanią dla każdego członka rodziny, niemniej jednak również będzie dawał poczucie bezpieczeństwa, którego nam w życiu brakuje. Budowa mieszkania to decyzja na pełne nasze życie i dlatego powinnaś wybrać projekt, który będzie realizował wszystkie nasze nadzieja i z którego za każdym razem będziemy dumni. Wyselekcjonowanie odpowiednich dodatków i aranżacja wnętrz umożliwi nam na doskonały wypoczynek i poczucie bezpieczeństwa. Nasz mieszkanie będzie naszym azylem.

Related posts

Ładne domy

Ładne domy

Przepisy prawa budowlanego obowiązują wszystkich, którzy poruszają się na tym rynku. Dotyczą użytkowników, wykonawców i producentów. Projekty domów też muszą spełniać wszystkie zasady prawne, a zmiany w nich muszą być udokumentowane. Amatorzy budowy domu mają w ofercie biur projektowych ogromny wybór projektów gotowych, wśród których można znaleźć najpopularniejsze domy jednorodzinne. Domy, które są może niezbyt duże, ale przystępne cenowo a jednocześnie bardzo funkcjonalne i wygodne. Zapotrzebowanie na domy zawsze było i będzie, tylko jego wielkość będzie zależna od sytuacji finansowej społeczeństw i od stworzonych warunków na rynku kredytowym przez banki. Tak naprawdę bardzo ważne jest jakie kredyty są oferowane na rynku. Najprościej zaprojektowany dom parterowy może charakteryzować się naprawdę niską ceną za całość, która obejmuje projekt, wykonawstwo i materiały budowlane. Tak się zdarza, że często jego wartość zbliżona jest do wartości mieszkania. Właściwie nie ma w tym nic dziwnego, bo nowoczesne mieszkania budowane w szybkim tempie w atrakcyjnych dzielnicach, mają bardzo wygórowane ceny. Płaci się za komfort, lokalizację i standard wykończenia oraz zaplecze i okolicę. Rozwój ofert kredytowych na budownictwo mieszkaniowe stał się bardzo ważnym elementem do rozwoju nie tylko budownictwa jednorodzinnego ale i motorem dla deweloperów do inwestowania w nowoczesne budownictwo wielorodzinne.

Wygląd domu to przecież nie tylko projekt i dokładna jego realizacja ale przede wszystkim spełnienie indywidualnych gustów danego inwestora, które przejawiają się w szczegółach dobranych materiałów budowlanych oraz w wykończeniu i aranżacji. Procedura związana z odbiorem budynku przez inspektorat nadzoru budowlanego właściwego lokalnego urzędu jest dość restrykcyjna i skomplikowana. Poza zakończonym i poprawnie prowadzonym dziennikiem budowy, muszą być też dokumenty z odbiorów przyłączy mediów. To przecież jest nagminnie do sprawdzenia w mieszkaniach w budynkach wielorodzinnych jak na bazie tych samych projektów powstają po wykończeniu i urządzeniu zupełnie różne mieszkania z innymi kolorami ścian, różnymi typami podłóg, a do tego dochodzą elementy umeblowania i są zupełnie różne światy. Bardzo korzystne jest zainteresowanie i wiedza na temat właściwości materiałów budowlanych i wykończeniowych. Taki świadomy inwestor z dużo większym przekonaniem poradzi sobie z problemami pojawiającymi się w trakcie realizacji budowy, zarówno z wykonawcami jak i interpretacją przepisów.

Więcej: Dom, Budowa domu

Related posts

Domy na wąską działkę

W dotychczasowych czasach mało kogo stać na kupno swojego lokalu mieszkalnego czy też domu za gotówkę i dlatego też wszyscy ludzie zaciągają kredyty hipoteczne, by spełnić swe marzenia. Natomiast nie każdego stać na wynajęcie projektanta i dlatego również wtedy są stosowane najpopularniejsze projekty domów gdyż jest to znacznie tańsze od zaprojektowania projektu pod zamówienie. Wielu ludzi decyduje się na domy na wąską działkę, gdyż są one tańsze i nieraz jest to jedynym rozstrzygnięciem gdyż nie posiadamy innej parcele. Współcześnie stale powiększająca się ilość ludzi postanawia wybudować lokal mieszkalny, gdyż ceny mieszkań czy domów gotowych są bardzo wysokie. Bardzo często w pewnych sytuacjach tańszym kosztem możemy kupić działkę wąską i nie foremną. Wtedy kłopotem jest stworzenie projektu, gdyż najpopularniejsze schematy domów robione są pod przeważnie wymiary działki. Jednakże dobrzy projektanci mogą wytworzyć taki e projekty, że bez problemu wybudujemy lokale mieszkalne na wąską działkę. Prawie każdy chce, aby jego wymarzony dom był idealny i dlatego dąży do tego aby projekt był wyborny. Czasem nie mamy żadnego wyboru, bo przecież takie są warunki miejscowe.

Related posts

Domy

Dzisiaj posiadać dom nie jest już takim wielkim luksusem i nie zawsze do tego dobra dążą tylko ludzie bogaci. System opłacalnych i dostępnych kredytów ułatwia daje szansę wielu ludziom aby takie marzenia o własnym domu realizować. Ludzie, którzy nie czują specjalnych zagrożeń utratą pracy czy pogorszeniem się sytuacji finansowej decydują się na inwestowanie w domy, bo tak się dzieje, że te inwestycje stają się pewniejsze i bardziej opłacalne niż inne formy lokaty kapitału.

Related posts

Komentarz Wynajem.pl: Jak to jest z budową mieszkań w Polsce?

Według wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego, od stycznia do lipca br. oddano do użytkowania 89 851 mieszkań, a więc o 7,1% więcej niż przed rokiem i o 39,6% więcej niż w analogicznym okresie 2007 r. Niepokojącym zjawiskiem na rynku mieszkaniowym jest dalsze ograniczanie aktywności w zakresie nowych inwestycji. Dotyczy to głównie deweloperów, bo udział inwestorów indywidualnych w rynku mieszkaniowym jest cały czas wysoki.

Trzy lata temu mieliśmy do czynienia z eksplozją cen mieszkań. Lokale rozchodziły się błyskawiczne, bo nie było ich zbyt wiele. Rynek nieruchomości zaczął intensywnie rozkwitać, deweloperzy zaczęli rosnąć w siłę, a standardem stało się nabywanie „dziury w ziemi”. Kiedy więc w ubiegłym roku inwestorzy zaczęli mieć problemy ze sprzedażą mieszkań, od razu zaczęto mówić o kryzysie na rynku mieszkaniowym, bo punktem odniesienia był właśnie okres boomu.

Liczba mieszkań oddanych do użytku w okresie od stycznia do lipca tego roku jest już zdecydowanie wyższa niż w 1996 roku, kiedy to odnotowano najmniejszą ich liczbę od 1991 roku – 62,1 tys. Zaskoczeniem nie jest też mniejsza liczba pozwoleń na budowę – Główny Urząd Statystyczny poinformował, że wydano ich o 22,9 proc. mniej w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku. Gwałtowna zmiana sytuacji była zaskoczeniem dla wielu inwestorów – już planowali kolejne inwestycje, kiedy pod znakiem zapytania stanęły te znajdujące się w budowie.

Branża boryka się z różnymi problemami, ale minął już okres szoku i przyszła pora na szukanie rozwiązań. Deweloperzy zmuszeni są do modyfikacji strategii i dopasowania się do sytuacji rynkowej. Potrzeby są różne, więc i oferty muszą być zróżnicowane, ale możliwości finansowe Polaków z reguły pozwalają na zakup standardowego mieszkania i takich lokali musi być na rynku najwięcej. Ale do ożywienia budownictwa mieszkaniowego dojdzie jedynie wtedy, gdy dostępne będzie odpowiednie zasilenie finansowe. A z tym cały czas jest problem.

Ostatnio Prezes NBP potwierdził, że szybko podejmie działania wspierające rozwój akcji kredytowej banków spółdzielczych dla małych i średnich przedsiębiorstw. Spotkanie z przedstawicielami banków spółdzielczych było kolejnym w ramach prac nad „Paktem na Rzecz Rozwoju Akcji Kredytowej”, którego celem jest pobudzenie gospodarki poprzez wspólne działania NBP, organów państwa i samych banków. Banki Spółdzielcze mają ok. 10,5 mld zł nadwyżki depozytów nad kwotą udzielonych przez te banki kredytów. Nie mogą jednak przeznaczyć tych pieniędzy na akcję kredytową ze względu na niedostatek kapitału, więc zwróciły się do NBP i organów państwa z propozycjami mającymi im to umożliwić.

Inwestorzy wyciągnęli pewnie wnioski z tego, co działo się w ostatnim czasie w budownictwie mieszkaniowym. Wiele zjawisk wynikało z niedojrzałości polskiego rynku. Załamanie ochłodziło mocno rozgrzany rynek nieruchomości, ale teraz konieczne jest jego ożywienie. Bez kapitału nie ruszą kolejne inwestycje. Ale kapitał potrzebny jest też zainteresowanym zakupem mieszkania, bo bez tego mieszkania będą czekały na rynku mimo chęci ich zakupu. Brak szybkiego odblokowania akcji kredytowej będzie wiązał się z dłuższym zastojem w budowie mieszkań, bo od momentu rozpoczęcia budowy do oddania inwestycji mijają ok. 2 lata. I wtedy dane Głównego Urzędu Statystycznego mogą być zatrważające.

Małgorzata Kędzierska-Urbaniak

Analityk rynku nieruchomości Wynajem.pl

Related posts

Co wpływa na ceny złota?

W codziennych komentarzach na temat rynku złota zazwyczaj można przeczytać te same zdania. Mówi się, że kurs kruszcu spadł/wzrósł za sprawą mocniejszego/słabszego dolara, droższej/tańszej ropy lub też bliżej nieokreślonego „sentymentu” na rynkach akcji. W weryfikacji tych opinii pomocna będzie analiza współczynników korelacji pomiędzy wymienionymi wyżej instrumentami.

Kiedyś, bardzo dawno temu, złoto było po prostu pieniądzem, a jego cena wyrażała siłę nabywczą danej ilości metalu, za którą można było kupić określoną ilość dóbr. Sytuacja uległa zmianie, najpierw gdy pieniądz kruszcowy został zastąpiony przez masowo drukowane banknoty narodowych banków centralnych, a następnie gdy obrót fizycznym złotem został zdominowany przez wirtualne kontrakty terminowe notowane na giełdach towarowych i rynku OTC. W tym momencie dla wielu inwestorów (zwłaszcza dla zarządzających funduszami hegdeingowymi) złoto stało się po prostu kolejnym surowcem i zaczęło podlegać podobnym tendencjom co miedź czy ropa.

Jednak ostatni kryzys finansowy sprawił, że złoto znów zaczęto postrzegać przede wszystkim jako metal szlachetny stanowiący jedyną pewną ochronę kapitału. Zwłaszcza przed ryzykiem kredytowym, którego złoto przechowywane we własnym sejfie jest pozbawione. Dlatego też jesień 2008 roku zachwiała zależnościami pomiędzy złotem a pozostałymi rynkami finansowymi – żółty metal znów zaczął być postrzegany jako ostateczna ochrona przed zawirowaniami w gospodarce i drożał, gdy wszystko inne taniało.

Patrząc na powyższy wykres można wyodrębnić cztery okresy, charakteryzujące się odmienną percepcją złota przez inwestorów. I chociaż wysokie współczynniki korelacji niekoniecznie muszą oznaczać związki przyczynowo-skutkowe, to obecnie większość uczestników rynku zdaje się wierzyć w zależności opisywane przez analityków. Tak więc pierwszy okres trwał od początku 2008 roku aż do wrześniowego upadku Lehman Brothers i AIG. Złoto cieszyło się wówczas silną dodatnią korelacją z ropą naftową (tzn. drożało wraz ze wzrostem cen paliw) oraz ujemną korelacją z amerykańskim dolarem (czyli było dodatnio skorelowane z kursem EUR/USD), czemu towarzyszyła relatywnie niska ujemna korelacja z rynkami akcji (obrazowanymi przez indeks S&P500). Okres ten można nazwać „inflacyjnym”. Bowiem galopujące ceny ropy zwiększały strach przed inflacją, na którą przyzwalała Rezerwa Federalna, gwałtownie tnąca stopy procentowe. Do tego dochodził motyw słabego dolara - w lipcu 2008 roku kurs EUR/USD odnotował najwyższą wartość w swojej historii. Deprecjacja amerykańskiej waluty w Stanach Zjednoczonych budziła dodatkowe obawy przed wzrostem inflacji, a reszta świata zamiast „zielonego” wolała twardszą i metalicznie brzęczącą walutę.

Rynkowe trendy zaczęły się zmieniać latem, gdy z hukiem pękła spekulacyjna bańka na ropie, czemu towarzyszyło gwałtowne umocnienie dolara względem euro. Złoto zaczęło tanieć (z 988$ na 850$), ale traciło na wartości wolniej niż ropa czy euro. W efekcie silne związki z tymi dwoma instrumentami zaczęły słabnąć. Wszystkie rachuby analityków zdruzgotał jednak dopiero upadek banku Lehman Brothers, co wywołało rozłożony na kilka tygodni krach na giełdach akcji, dramatyczną wyprzedaż surowców oraz ucieczkę kapitału w stronę dolara i amerykańskich obligacji skarbowych. Początkowo kryzys finansowy sprzyjał złotu, które od połowy września do połowy października pomimo silnej aprecjacji dolara z poziomu 735$ wystrzeliło w górę o prawie 200$ na uncji. Jednakże panika na rynkach finansowych i rozpoczęty na masową skalę proces delewarowania doprowadził do wyprzedaży kontraktów na złoto przy jednoczesnych brakach metalu na rynku dostaw fizycznych. Dla wielu tak głęboka przecena złota była szokiem i wiązana była ze strachem przed deflacją wywołaną gwałtowną kontrakcją kredytową. Na wykresie okres ten wyznacza jednak także obniżenie historycznie wysokiej dodatniej korelacji pomiędzy cenami złota i srebra. Żółty metal relatywnie zyskał na wartości wobec swojego białego brata. Okresowi jesiennego przesilenia na rynku złota można nadać wojskowy kryptonim „strach i przerażenie”.

Ale złoto jeszcze bardziej zadziwiło analityków w styczniu i lutym tego roku, gdy drożało na przekór mocnemu dolarowi i relatywnie taniej ropie. W ciągu tych dwóch miesięcy złoto pokazało swoją siłę i złamało wszystkie rynkowe korelacje. Stało się tak, ponieważ styczniowo-lutowa fala spadków na rynkach akcji sprowadziła indeks S&P500 do najniższego poziomu od 13 lat. Inwestorzy widzieli na wieloletnich wykresach olbrzymią formację głowy z ramionami i bali się spadków cen akcji o kolejne 50%. Wszyscy wietrzyli bessę stulecia. Wzrósł więc inwestycyjny popyt na złoto jako aktywo chroniące kapitał lepiej niż bankowa lokata. W efekcie cena kruszcu po raz drugi w historii dotknęła psychologicznego poziomu tysiąca dolarów za uncję. Lecz wówczas dała o sobie znać podaż zakumulowanego wcześniej metalu, co wkrótce spowodowało spadek cen złota.

Czwarty etap najnowszej historii złota rozpoczął się w marcu i trwa do dzisiaj. Patrząc na wykres metalu nie wygląda on zbyt ciekawie: kurs kruszcu porusza się w dość szerokim paśmie wahań pomiędzy poziomem 864$ a 1000$. Ale mierniki korelacji znów zwariowały. Obecnie złoto jest dodatnio skorelowane z eurodolarem, ropą naftową i srebrem. Sensacyjnie wręcz wyglądają za to silne i pozytywne związki z rynkiem akcji. Ten zadziwiający stan rzeczy próbuje tłumaczyć teoria, zakładająca że rosnące ceny akcji zwiastują początek ożywienia gospodarczego, które z uwagi na skrajnie ekspansywną politykę monetarną banków centralnych zaowocuje szybkim wzrostem inflacji. Ta sama hipoteza każe kupować złoto traktowane jako zwykły surowiec zużywany w przemyśle jubilerskim. Okres ten można nazwać czasem akumulacji kruszcu.

Dlatego też jesień na rynku złota zapowiada się bardzo ciekawie (choć mam nadzieję, że takich emocji jak rok temu jednak zabraknie). Na rynkach akcji i surowcach zaczyna rysować się korekta całej marcowo-lipcowej zwyżki, co może się przerodzić w głębsze spadki a nawet powrót bessy. Tymczasem w globalnej gospodarce widać ślady ożywienia, lecz nie wiadomo czy będzie ono trwałe, czy też potrwa tylko dwa lub trzy kwartały. Równocześnie kurs złota wciąż utrzymuje się nieznacznie poniżej swoich historycznych (nominalnie) maksimów, i choć popyt inwestycyjny wyraźnie osłabł, to wśród inwestorów nie widać ochoty do upłynnienia złotych sztabek. Śledzenie współczynników korelacji pozwoli nam określić, czy złoto znów zaczyna się zachowywać jak bezpieczny metal szlachetny, czy też dalej będzie traktowane jak ryzykowny surowiec.

Krzysztof Kolany
Analityk Bankier.pl

Related posts

WordPress Themes