Ostatnio na forum PiO miała miejsce bardzo duża dyskusja na temat “delikatnego” linkowania konkurencji. Wszyscy zastanawiali się, czy linkowanie konkurencji może być korzystne. Ostatecznie został wysnuty następujący wniosek: “delikatne podlinkowanie strony konkurencji w TOP3 na pozycjonowaną przez nas frazę wpływa dla nas korzystnie”. Według tego zwiększamy tzw. Trust Rank i po jakimś czasie nasza pozycja powinna podskoczyć. W chwili obecnej wszyscy pragną sprawdzić ten proceder na własnej skórze.
Osobiście również zastosowałem się do tego projektu. Szczerze mówiąc pierwsze wyniki już widzę. Ten katalog presell page nie jest przeze mnie jakoś nadzwyczaj linkowany. Jest co prawda kilka linków z odpowiednim anchorem oraz cały czas lecą punkty z linkora. Po dodaniu 2 linków do konkurencji z TOP3 na frazy “katalog presell” i “linki w treści“, katalog odnotował wzrost pozycji w Google. Na chwilę obecną “linki w treści” - 16 miejsce, “presell pages” - 28 miejsce. Ciekaw jestem jak będzie wyglądała sytuacja po jakimś czasie. Dodatkowo podlinkuję katalog mocnymi linkami i zobaczymy efekty. Jedno jest pewne - TOP5 jest w zasięgu ręki.
Podobnie stało się z moim drugim katalogiem, a mianowicie chodzi o e-fotoclub.com.pl. Również skoczył w wynikach, choć powstał niedawno i praktycznie nie był pozycjonowany. Wniosek jest następujący: “Ludzie linkujcie konkurencję!”. Brzmi to zabawnie, lecz to prawda. Takie rozwiązanie jest tak naprawdę korzystne dla obu stron. Konkurencja zdobywa kolejnego BL, a my zdobywamy pozycje. Za jakiś czas to my będziemy przy odrobinie szczęścia i umiejętności w TOP3, a wtedy do nas będą linkować za free.
Tags: wzrost, URE, projekt, Pozycjonowanie, katalogi, wynik