Do diabła z pozycjonowaniem! Zabrałem się za pozycjonowanie, by wypromować moją stronę poświęconą astronomii. Tak przyznaję się - jestem Astromiłośnikiem. I mógłbym powiedzieć, że dobrze mi z tym. Tak niestety nie jest.
Astronomia, podobnie jak pozycjonowanie, wymaga siedzenia po nocach. Siedzenia, żmudnego i skrzętnego notowania, porównywania wyników, obliczania i wyciągania wniosków z obserwacji. Mówiłem już, że astronomia podobna jest do pozycjonowania?
Minęło parę miesięcy (para to dwa), a może i kwartał i nagle coś drgnęło. Pozycje (cały dzień mi się wszystko kojarzy…) mojej strony podniosły się. Pokazała się wyżej w wynikach wyszukiwania. Najpierw nieśmiało, więc zrobiłem sobie dwa katalogi, by móc linkować z nich moją Astrofotografie planetarną. Odczekałem parę tygodni i zrobiłem dwa kolejne katalogi. Ubrałem je w jakieś bardziej przyjazne szatki graficzne, dodałem dwa swoje linki i puściłem w świat.
Z zadowoleniem patrzyłem, jak pozycja moje strony podnosi się i podnosi. Byłem bardzo zadowolony z wyników pozycjonowania. Ale by nie spocząć na laurach, zacząłem systematycznie odwiedzać Wiadome Forum, by nabrać ogłady i liznąć więcej świadomego pozycjonowania. Tudzież optymalizacji. Z lektury forum wyniosłem, że dobry katalog, to taki, który jest systematycznie moderowany. Swoje katalogi moderowałem od samego początku. Sprawiało mi to dużą przyjemność. Sam fakt, że ktoś w ogóle chciał się dodać do moich katalogów sprawiał, że czułem się wyróżniony. To było prawie rok temu, a katalogów było około siedemset.
Czas płynął, systematycznym pozycjonowaniem osiągnąłem zadowalające wyniki. Na tyle zadowalające, że podjąłem się pozycjonowania dwóch innych stron. Systematyczną pracą, parą kolejnych katalogów i wsparciem systemu udało mi się osiągnąć wiele. Może nie sam szczyt, ale może tak: w Top 5 dwa miejsca są moje.
Jednak, jak to zwykle bywa, “sukces w pozycjonowaniu” nie przyszedł za darmo. Trzeba go okupić pracą i czasem jaki na tą pracę poświęcałem. Przyszedł czas, że moderowanie moich katalogów zajmuje mi już zbyt wiele czasu, którego zaczyna mi brakować na inne zajęcia, niż pozycjonowanie. Zrobiłem modyfikację katalogu, której celem było powstrzymanie zalewy spamerskich wpisów. To pomogło, ale dalej miałem długą kolejkę. Zrobiłem kolejną modyfikację, tym razem wymusiłem co najmniej 255 znaków opisu dodawanej strony. Z miejsca wykluczam opisy dublujące opis, lub wklejone bezładnie keywordsy, nawet nie oddzielone prawidłowo przecinkami. Trzeba przyznać, że ta modyfikacja działa. Zwiększenie minimum długości opisu dla dodawanej strony na 255 znaków sprawiło, że zamiast 200 mam 10 stron czekających w kolejce. I z dużą przyjemnością dodaje takie strony, bo widzę, że ktoś się postarał. Tak przy stronie jak i jej dodaniu do mojego katalogu stron.