Pierwszy blog napisałam kiedy miałam 14 lat. Byłam wtedy beztroska, miałam bardzo dużo wolnego czasu.
Należałam już wtedy do tzw. społeczeństwa informatycznego, dla któego bez komputera żyć się nie dało.
Blog był raczej nie za ciekawy, szczerze mówiąc nawet infantylny. Pełno w nim było różu, cmoków, buziaczków i wszelkich tego typu zdrobnień, od misiaczka na słoneczku skończywszy. Co się dziwić - miałam 14 lat i taki blog był czymś normalnym.
Jakby nie patrzeć, były to moje początki w pisaniu blogów, a początków lekceważyć nie należy. Podobno właśnie przecież początki kształtują człowieka. Dawno ten blog już został zlikwidowany, ale wspominam go jeszcze z łezką w oku. Może są gdzieś kopie blogów?
Ostatnio trafiłam na dość ciekawy blog prowadzony przez bezdomnego. Jeśli chcecie, to możecie tutaj znaleźć tego bloga. Współczuję temu człowiekowi, ale wydaje się, że jakoś sobie radzi. Jego wpisy w blogu są coraz “jaśniejsze”. Zresztą tylko ktoś zaradny może pracować i opisywać swoje spostrzeżenia w blogu.