Biała suknia, marsz weselny, goście, kwiaty, pewność siebie i wiara, że uda się zbudować trwały związek - śluby. Potem przychodzi codzienność: kłopoty, brak pieniędzy, mieszkania, pracy, choroba, a przede wszystkim zwykłe zabieganie. Ludzie już nie wyglądają tak pięknie jak w dniu ślubu, już nie tak często małżonkowie biorą się za ręce, nie mają dla siebie czasu, bo przecież obowiązki, praca, dzieci… To, co powinno zbliżać zaczyna oddalać. Pojawiają się pierwsze niedomówienia, rozczarowania, wątpliwości, pierwsze małżeńskie kryzysy, znikają wspaniałe chwile które żyją w pamięci pod jednym hasłem - studniówka spędzona razem w atmosferze młodzieńczej miłości . I nie wiadomo kiedy okazuje się, że pod jednym dachem żyje dwoje obcych sobie ludzi.
By tak się nie stało, trzeba nauczyć się razem żyć. Są takie zachowania, które w sposób szczególny warto objąć uwagą, aby zbudować szczęśliwy związek. Wtedy jest szansa, że miłość małżeńska wzrasta, dojrzewa i ciągle trwa. Wspólny cel. Ważne jest, aby partnerzy pragnęli stworzyć udany i trwały związek. Dokładnie tak jak w negocjacjach. Bez wspólnych celów krótkotrwałych i dalekosiężnych życie małżeńskie zaczyna dryfować, czas zaczyna bezsensownie upływać i trudno jest razem przeżywać sukcesy i porażki, bo nie ma wspólnej płaszczyzny, której mogłyby one dotyczyć. Czasami warto wspomnieć najlepsze chwile spędzone razem te wszystkie wesele warszawa spędzone razem.
Korzystanie z umiejętności słuchania
Słuchając mamy szansę zrozumieć, budujemy atmosferę szacunku i wzajemne zaufanie. Warto dawać sygnały, że słucham i rozumiem, co partner do mnie mówi i warto unikać dawania nieproszonych rad i sprzedawania swoich koncepcji. Pomaga to drugiej stronie opanować gwałtowne emocje, ponieważ dostaje sygnał, że zostanie wysłuchana a jej punkt widzenia jest prawidłowo zrozumiany - nawet, jeśli nie jest zaakceptowany. Rezygnacja z odwetu Zasada “ząb za ząb”, jest machiną niszczącą. Raz puszczona w ruch potrafi siać długotrwałe spustoszenia w związku. Trudno ją powstrzymać, gdy już się rozpocznie tę grę. Dlatego warto w trudnych momentach: po pierwsze pamiętać, że mój współmałżonek to nie mój wróg, lecz osoba, którą kocham, która ma hobby (jak np. wideofilmowanie) i po drugie zadać sobie pytanie, co mogę zrobić dla siebie i dla niego, aby ochronić nasz związek przed tą destrukcyjną siłą? Branie odpowiedzialności za swoje zachowanie Odpowiedzialność za siebie to istotny warunek dorosłego życia. W małżeństwie szczególnego znaczenia nabiera odpowiedzialność za rozpoznawanie i realizację własnych pragnień, potrzeb, aspiracji życiowych i marzeń. Kochający partner będzie nas zapewne wspierał w tych działaniach, jednak każdy z nas ponosi indywidualną odpowiedzialność za sukcesy w tych obszarach. Oczekiwanie by małżonek był odpowiedzialny za zaspokajanie moich potrzeb jest obciążaniem go zadaniem, którego nie jest w stanie wykonać. Partner może wyciągnąć pomocną dłoń, ale gdy tego nie zrobi, lub zrobi inaczej niż oczekujesz, nadal Ty jesteś odpowiedzialna za to jak przeżyjesz własne życie.
Wyrażanie miłości
Ludzie różnią się sposobami, w jaki okazują sobie uczucia. Przysłowiowe są dowcipy o mężczyznach, którzy myją samochody swoim żonom, aby po-wiedzieć w ten sposób “kocham Cię” i żonach, które w tym samym celu rzucają się w wir prac domowych czy organizują koleżankom wesela. Tymczasem zdarza się, że obie strony pragną czegoś innego niż wyprana koszulka czy umyte auto. Takie niedopasowanie miłosnego dialektu jest przyczyną wielu cierpień w związku a czasem nawet decyzji o rozwodzie. Warto uczyć się okazywania uczuć w sposób należyty, to znaczy w sposób, który dana osoba rozumie i docenia. W psychologii wyróżnia się pięć dialektów miłosnych: o słowna afirmacja, o wspólny czas, o akty służebne, o otrzymywanie podarunków i o fizyczny dotyk.
Tags: pięć, wir, dach, Samochody, ruch, Dom